
Ostatni weekend spędziłam z Anną w kuchni. Mocno urodzinowo, mocno alkoholowo i zdecydowanie zbyt słodko. Na wszelki wypadek wagę omijam jak śmierdzące jajo (chciałam napisać szerokim łukiem, ale że to blog o jedzeniu pomyślałam, że jajko będzie bardziej obrazowe). Luty okazuje się być miesiącem obfitującym w urodziny
(podobnie z resztą jak i styczeń). Zaczynając od mamy Anny (która sama powinna odpalić bloga kulinarnego) kończąc na wujku bez nogi. Ten weekend należał do mamy Anny, Oli i mnie i pralinek, które uznałyśmy za wspaniały pomysł na prezent (zrobiłyśmy ich milion) :))) KATASTROFA!
Pralinki czekoladowe z whiskey200 g ciemnej czekolady
200 ml śmietanki kremówki
6 łyżek brązowego cukru
1-2 łyżki masła
whiskey -podobno dodaje się 2-3 łyżki, my dałyśmy prawie pół szklanki :))))
płatki kokosowe, migdały, pistacje i kakao do obtoczenia
do środka można wcisnąć migdały, orzechy laskowe i co kto lubi
Połamaną czekoladę roztopić w kąpieli wodnej (uwielbiam to poetyckie określenie). Dodać alkohol. Śmietanę ubić z brązowym cukrem, podgrzać w rądelku i dodawać do czekolady stopniowo, cały czas ubijając. Dodać masło (do jednej partii nie dodałyśmy i też wyszło, nie czułyśmy różnicy, pewnie dlatego, że czekolada sama w sobie jest tłusta i może to masło jest w sumie zbędne). Do masy dodałyśmy zmiksowane na małe kawałki migdały. Taką masę wrzucamy do lodówki, żeby zastygła (na 3-2h). Jak już zastygnie, formujemy kulki w szybkim tempie, bo masa się roztapia. Do środka kulki można wrzucić jeszcze całego migdała bądź orzecha laskowego. Kuli obtaczamy na zmianę w płatkach kokosowych, pistacjach, migdałach lub gorzkim kakao.
Pralinki z białej czekolady z rumem240 g białej czekolady
1/4 szklanki śmietanki kremówki
1 łyżka jasnego rumu
zmiksowane migdały
płatki kokosowe, pistacje do obtoczenia
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej, dodajemy alkohol, w przepisie jest łyżka, my oczywiście dałyśmy dużo więcej, ale przez to masa była później krnąbrna i nie chciała dobrze zastygnąć, więc jeśli ktoś chce żeby czuć było bardziej alkohol, to pewnie lepiej dodać spirytus, bo daje się go mniej i masa wyjdzie gęstsza. Dodajemy ubitą i podgrzaną śmietankę i migdały, ciągle ubijając. Gotową masę wrzucamy do lodówki na kilka godzin, potem postępujemy jak wyżej. Obowiązkowo wylizujemy miskę po masie. Mimo, że nie jestem fanem białej czekolady - polecam, niesamowite przeżycie ;)
Pralinki kawowe z brandy150 g gorzkiej czekolady 70%
50 g śmietany kremówki 30%
75 g miękkiego masła (tu znowu dałyśmy dużo mniej)
1 łyżeczka brandy (tu znowu dałyśmy więcej)
• 10 g (około 1 pełnej łyżki) miodu (nie dodałyśmy bo się skończył)
• 2 g (około 1 czubata łyżeczka) rozpuszczalnej kawy espesso w proszku
• około 4 - 5 łyżek kakao do obtoczenia
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Śmietankę ubić i podgrzać, dodać kawę. Śmietanę ubić razem z czekoladą, dodać brandy i masło. Masę wrzucić do lodówki na kilka godzin, potem formować kulki i obtaczać w gorzkim kakao. Można też formować różne dziwne kształty, niekoniecznie kulki

Wszystkie czekoladki przechowujemy w lodówce. Przepisy zaczerpnięte z
Kwestia Smaku nieco zapgrejdowane, głownie z powodu sympatii jaką się darzymy z alkoholem + nieco ujednolicone wykonanie, żeby było prościej. Czasochłonne są pralinki, ale zdecydowanie warte zachodu.