Cook with Gunther und Hilde or die

Ten blog nie jest kontynuacją naszego sławetnego bloga o przygodach gunthera i hilde. jednakże dotyczy tych samych osób. powstał tylko po to aby wyciąć wszystkich fake ass kucharzy na całym świecie i aby nasze pomysły na gotowanie zawitały w każdym domu. a tak na prawdę to robimy dużo jedzenia i czasem nawet nam smakuje. jednakże często zapominamy co robiliśmy dobrego i ten blog jest po to żeby nie zapomnieć. przepisy często są żywcem rżnięte z internetu lub książek kucharskich, czasem wymyślamy coś sami, a czasem tylko tuningujemy formułę. w każdym razie znajdą się tu tylko same przepisy na paszę, może czasem jakaś krótka modlitwa...

środa, 29 września 2010

Bitki wołowe

Bitki wołowe. Jak to pięknie brzmi!
G: Kochanie co dziś na kolację?
H: Bitki wołowe!
G: Jakie to szczęście!

0,5 kg wołowiny
3 cebule
3 ząbki czosnku
kieliszek czerwonego wina
3 łyżeczki przecieru pomidorowego
liść laurowy
ziele angielskie
tymianek
pieprz ziołowy
zioła prowansalskie
kolendra
oliwa
sól
pieprz

W garnku najlepiej z grubym dnem rozgrzać oliwę. Cebulę pokroić w tzw piórka i wrzucić do gara. Mięso pokroić na kotlety. Tłuczkiem do mięsa tłuc z każdej strony. Jak cebula się zeszkli dorzucić mięso. Dodać przyprawy. Dusić przynajmniej 1,5h a najlepiej jeszcze dłużej, aż mięso będzie miękkie. W trakcie dodać przecier pomidorowy. Można też dodać paprykę czerwoną pokrojoną w paski.

Zupa dyniowa

Jesień, pada i zimno. Fu..

Jedyną dobrą stroną jesieni są jej super skarby i należy ich używać póki sezon trwa. Np. pani Dynia. Na poprawę humoru i rozgrzanie zimnej łydki. Nawet Gunther się posili choć zup zwykle nie tyka.

Proporcje jak dla armii, bo nas w domu dużo.

2,5kg obranej dyńki pokrojonej w kostkę
4-5 ziemniaków pokrojonych w kostkę
2-3 cebule
korzeń imbiru około 4 cm
4 ząbki czosnku
2 litry wywaru z warzyw (dla leniwych może być z kostki rosołowej)
curry
kumin
kurkuma
papryka słodka
oliwa
sól
pieprz
śmietana

Rozgrzać oliwę w garnku, dodać cebulę. Jak się zeszkli dodać dynię i ziemniaki. Troszkę poddusić, niech lekko zmięknie. Zalać wywarem z warzyw i dodać resztę składników poza śmietaną (przyprawy wg upodobań). Gotować aż się ugotuje, czyli jak ziemniaki przestaną być surowe będzie ok. Wyciągnąć mikser i zmiksować. Jak ktoś lubi, można dodać śmietanę.