Cook with Gunther und Hilde or die

Ten blog nie jest kontynuacją naszego sławetnego bloga o przygodach gunthera i hilde. jednakże dotyczy tych samych osób. powstał tylko po to aby wyciąć wszystkich fake ass kucharzy na całym świecie i aby nasze pomysły na gotowanie zawitały w każdym domu. a tak na prawdę to robimy dużo jedzenia i czasem nawet nam smakuje. jednakże często zapominamy co robiliśmy dobrego i ten blog jest po to żeby nie zapomnieć. przepisy często są żywcem rżnięte z internetu lub książek kucharskich, czasem wymyślamy coś sami, a czasem tylko tuningujemy formułę. w każdym razie znajdą się tu tylko same przepisy na paszę, może czasem jakaś krótka modlitwa...

poniedziałek, 26 maja 2008

Leczo

Znowu coś prostego ale jakże zajebistego.

- 4 duże cebule
- 5 papryk (ja użylem czerwonych i było mega ale chyba można pokombinować z kolorami)
- 5 soczystych pomidorów
- 0,6 kg kiełbasy
- parę łyżek koncentratu pomidorowego
- papryka słodka
- papryka ostra
- sol, cukier
- 4 łyżki oleju


Postawić na ogniu duży garnek, wlać olej, cebule skroić na konkretne kawałki, wrzucić do gara. posypać cebule papryką słodką i pomieszać. jak cebula sie lekko zetnie, pokrojone na dość grubą kostkę papryki dorzucić do gara, zamieszać. trzymać garnek na nie za wielkim ogniu, przykryty pokrywką. w międzyczasie należy sparzyć pomidory, sciągnąć z nich skórkę. pokroić na drobną kostkę i dorzucić do garnka. Posolić, dodać paprykę ostrą. Pomieszać przykryć i gotować na niewielkim ogniu. Trochę później dolać trochę koncentratu żeby wzmocnić kolor. Na patelni podsmażyć kiełbasę pokrojoną w plastry. Dorzucić do reszty. Leczo jest dobre wtedy, gdy będzie gęste, smaki sie przegryzą ale pamiętać należy aby nie rozgotować papryki na miazgę. Pod koniec gotowania dodać trochę cukru.

wtorek, 13 maja 2008

chłodnik

zupa na pełnym wypasie bo jej jako chyba jedynej nie da sie spierdzielić. jest tylko jeden trik, który znam, dzieki któremu smakuje jeszcze lepiej. sposob na chlodniq gunthera to:

- 1 kostka rosołowa
- 1 pęczek botwiny (najlepiej z malymi buraczkami)
- 10 rzodkiewek
- 1 ogórek zielony
- pół pęczka szczypioru
- 0,4l jogurtu naturalnego
- 0,4l śmietany 12 lub 18%

do gara nalać trochę wody (tak ze 150 ml), dorzucić kostkę rosołową, posiekać botwinę i wrzucić do gara, pogotować z 10 min żeby woda nabrała koloru burakowego. zdjąć garnek i ostudzić, gdy będzie już zimne dorzucić posiekaną rzodkiew, ogórka (uprzednio usuwając ten wieśniacki wodnisty miąsz ze środka), szczypior, zalać jogurtem i śmietaną, pomieszać, ewentualnie doprawić pieprzem i odstawić do lodówki na jakieś 2h, żeby sie przegryzło i dobrze schłodziło.

środa, 7 maja 2008

Naleśniki ze szpinakiem i paroma innymi rzeczami

Naleśnik:

- 1 szklanka wody
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka mąki (moze byc razowa jak ktos chce byc fit albo troche gey)
- 2 jajka
- szczypta soli

Zmieszać i zesmarzyć.

Farch:

- 1 opakowanie zmielonego szpinaku
- 1 żółta cukinia
- 3 zabki czosnku
- 1 duza cebula
- 10 pieczarek
- pól puszki kukurydzy
- 25dg sera żółtego
- sól
- pieprz
- oregano

Posiekać cebule, czosnek wycisnac i wrzucic na patelnie chwile zesmarzyć, nastepnie wrzucic pokrojona cukinie, pieczarki kukurydzę, przyprawić solą i pieprzem. Smażyć przez dłuższą chwile na średnim ogniu. Na koniec dorzucic szpinak (jeżeli zamrożony poczekać aż sie rozpuści) i zetrzeć cały ser do środka. Mieszac, dodać oregano.