kozackie ciasteczka prosto z ksiąg mojej mamy:
- 1kg mąki
- 250g smalcu
- 35 dg cukru
- 4 żółtka
- 250g margaryny
- 1 szklanka śmietany
- 1 opakowanie proszku do pieczenia
- opcjonalnie można dodać aromatu, np waniliowego
przygotowanie:
Tłuszcz posiekać z mąką. Dodac utrte żółtka z cukrem. Dodać resztę i wszystko zagnieść. Chwilę schłodzić. Rozwałkować na cienkie placki i wyciąć kształty szklanką. Wstawić do piekarnika na ok 179C i piec krótko.
Cook with Gunther und Hilde or die
Ten blog nie jest kontynuacją naszego sławetnego bloga o przygodach gunthera i hilde. jednakże dotyczy tych samych osób. powstał tylko po to aby wyciąć wszystkich fake ass kucharzy na całym świecie i aby nasze pomysły na gotowanie zawitały w każdym domu. a tak na prawdę to robimy dużo jedzenia i czasem nawet nam smakuje. jednakże często zapominamy co robiliśmy dobrego i ten blog jest po to żeby nie zapomnieć. przepisy często są żywcem rżnięte z internetu lub książek kucharskich, czasem wymyślamy coś sami, a czasem tylko tuningujemy formułę. w każdym razie znajdą się tu tylko same przepisy na paszę, może czasem jakaś krótka modlitwa...
piątek, 19 grudnia 2008
niedziela, 23 listopada 2008
Ciasto kanoniczne
Przepis prosto od mamy Pretorius. Pyszne ciasto bez mąki.
8 jajek, rozdziel białka od żółtek
ubij pianę z białek na sztywno, dodaj cukier puder, w przepisie jest 200g, my dajemy mniej 100-150g, miksuj
dodaj żółtka
miksuj
dodaj kakao gorzkie, 50g, miksuj
osobno zmiksuj banany 4-5 zależnie od wielkości, dodaj do całości
dodaj wiórki kokosowe, 50g
wylej do nasmarowanej tluszczem blachy (można też obsypać wiórkami kokosowymi) i piecz w temp 170 stopni C przez około 35 minut, ale najlepiej jest od 20 minuty sprawdzać patykiem (wbijasz w środek i wyjmujesz, jak jest suchy to ciasto upieczone). Ważne by nie spalić, bo to ciasto ma być troche zakalcowate i wilgotne. my przekładamy snieżką albo najlepiej masą karpatkową z pokrojonymi w plastry bananem.
Ja robię masę z serka mascarpone i bitej śmietany do tego wrzucam trochę płatków mogdałowych.
Jeśli piekę w okrągłej blaszce, przecinam ciasto na pół i przekładam masą. do posypania kakao, albo gorzka czekolada i tort urodzinowy gotowy.
8 jajek, rozdziel białka od żółtek
ubij pianę z białek na sztywno, dodaj cukier puder, w przepisie jest 200g, my dajemy mniej 100-150g, miksuj
dodaj żółtka
miksuj
dodaj kakao gorzkie, 50g, miksuj
osobno zmiksuj banany 4-5 zależnie od wielkości, dodaj do całości
dodaj wiórki kokosowe, 50g
wylej do nasmarowanej tluszczem blachy (można też obsypać wiórkami kokosowymi) i piecz w temp 170 stopni C przez około 35 minut, ale najlepiej jest od 20 minuty sprawdzać patykiem (wbijasz w środek i wyjmujesz, jak jest suchy to ciasto upieczone). Ważne by nie spalić, bo to ciasto ma być troche zakalcowate i wilgotne. my przekładamy snieżką albo najlepiej masą karpatkową z pokrojonymi w plastry bananem.
Ja robię masę z serka mascarpone i bitej śmietany do tego wrzucam trochę płatków mogdałowych.
Jeśli piekę w okrągłej blaszce, przecinam ciasto na pół i przekładam masą. do posypania kakao, albo gorzka czekolada i tort urodzinowy gotowy.
wtorek, 11 listopada 2008
Zupa pomidorowa z imbirem i kolendrą
Kolejny przepis, którym nie trafiam w gust tomato hatersów.
3 puszki pomidorów z puszki
duuuuużo imbiru
duuuuużo świeżej kolendry
kilka świeżych pomidorów
cebulka
czosnek
do gara cebulę wrzuć, dodaj czosnek, poczekaj aż się zeszkli. Następnie dodaj świeże pomidory i imbir (może być pokrojony na plasterki male, albo możesz użyć tarki)
jak świeże pomidory zrobią się miękkie, można dodać 3 puszki pomidorów z puszki. ugotować ładnie i na koniec dodać kolendrę. jeśli będzie za gęste można rozcieńczyć wodą. pieprz i sól do smaku.
Przepis pochodzi z pewnego pubu, który odwiedziliśmy w Tallinie. Dodam jeszcze, że był to najstarszy pub w Estonii. Działał od 1992 roku.
niedziela, 26 października 2008
przepis na fajną rybę i soczewicę

To jest przepis, który ja czyli Hilde Pancernik znalazłam w jednym z bardzo mądrych magazynów kobiecych. Na prawdę daje rade ta ryba.
Marynata do ryby (ryba taka jak kto chce, oryginalnie miał być halibut ale cena nie mrożonego jest jakaś za wysoka jak dla mnie więc kupiłam solę tropikalna. Z reszta moim skromnym zdaniem z rybą jest jak z wódka, każda smakuje mniej lub więcej tak samo)
No ok, już się skupiam na marynacie:
4 łyżki oliwy
chili
2 ząbki czosnku
4 pokrojone w paski suszone pomidory (ja pokroiłam po swojemu kostkę i też było dobre)
1 łyżka kaparów (ja osobiście po swojemu daje ze 3 łyżki)
4 gałązki świeżej bazylii
po mojemu w marynacie jest białe wino i tarty parmezan
Wszystkie składniki marynaty trzeba wymieszać razem i zalać nimi rybę. Wstawić do lodówki na 2 do 4 godzin. Jak już sobie postoi i ładnie nasiąknie wyjmujemy i podsmażamy delikatnie rybę z 2 stron na patelni, następnie wrzucamy do piekarnika na 10-15 min i pieczemy w temp 180 stopni.
Do ryby gazeta zaleca podawać soczewicę. Oto i przepis:
300g soczewicy
1 puszka pomidorów pelati
4 łyżki oliwy
1 pęczek cebuli dymki
2 ząbki czosnku
2 gałązki rozmarynu
2 gałązki tymianku
100ml białego wina
1 posiekana papryczka chili
sól czosnkowa (ja dalam zwykłą i żyję)
grubo mielony czarny pieprz
słodka papryka do smaku
soczewicę ugotować, na patelni podsmażyć cebulę czosnek i paprykę, dodać soczewicę i resztę składników, trochę pogotować aż wszytko będzie mięciutkie
Soczewica też jest na wypasie i ją polecam zarówno z rybą jak i niezależnie od ryby.
sobota, 25 października 2008
Zapiekany szpinak

duuuuużo szpinaku
ser feta
serek pleśniowy (z tych niebieskich)
pestki dyni
płatki migdałówe
ser żółty
pieprz
do szpinaku jak już się rozmrozi dodac serki z wyjatkiem żółtego
jak serki sie roztopią dodajemy dynie i migdały
wlewamy do naczynia w ktorym można wszystko zapiec
posypujemy serem żółtym i zapiekamy, nie za długo tylko tyle żeby ser żółty sie roztopił
i tyle
ulubiona sałatka Hilde

sałata roszponka (czy jakos tak, troche dziwna ta nazwa, z jednorozcem mi sie kojarzy)
kiełki słonecznika (są najlepsze na świecie)
seler naciowy
pomidorki koktajlowe - takie male
moze byc ogorek ale nie musi
orzeszki pinii
winogrona (przekrojone na pol)
ser mozzarella
ocet balsamiczny
oliwa z oliwek
swieza bazylia
wszystko pokroić (no może poza orzeszkami i kiełkami bo ich sie nie kroi)
zalac octem pomieszanym z oliwa i pomieszac
przepyszota
ci co nie lubia pomidora (a sa i tacy na swiecie - strange) sobie wygrzebuja go na boczek i tez jest spoko ;)
poniedziałek, 26 maja 2008
Leczo
Znowu coś prostego ale jakże zajebistego.
- 4 duże cebule
- 5 papryk (ja użylem czerwonych i było mega ale chyba można pokombinować z kolorami)
- 5 soczystych pomidorów
- 0,6 kg kiełbasy
- parę łyżek koncentratu pomidorowego
- papryka słodka
- papryka ostra
- sol, cukier
- 4 łyżki oleju
Postawić na ogniu duży garnek, wlać olej, cebule skroić na konkretne kawałki, wrzucić do gara. posypać cebule papryką słodką i pomieszać. jak cebula sie lekko zetnie, pokrojone na dość grubą kostkę papryki dorzucić do gara, zamieszać. trzymać garnek na nie za wielkim ogniu, przykryty pokrywką. w międzyczasie należy sparzyć pomidory, sciągnąć z nich skórkę. pokroić na drobną kostkę i dorzucić do garnka. Posolić, dodać paprykę ostrą. Pomieszać przykryć i gotować na niewielkim ogniu. Trochę później dolać trochę koncentratu żeby wzmocnić kolor. Na patelni podsmażyć kiełbasę pokrojoną w plastry. Dorzucić do reszty. Leczo jest dobre wtedy, gdy będzie gęste, smaki sie przegryzą ale pamiętać należy aby nie rozgotować papryki na miazgę. Pod koniec gotowania dodać trochę cukru.
- 4 duże cebule
- 5 papryk (ja użylem czerwonych i było mega ale chyba można pokombinować z kolorami)
- 5 soczystych pomidorów
- 0,6 kg kiełbasy
- parę łyżek koncentratu pomidorowego
- papryka słodka
- papryka ostra
- sol, cukier
- 4 łyżki oleju
Postawić na ogniu duży garnek, wlać olej, cebule skroić na konkretne kawałki, wrzucić do gara. posypać cebule papryką słodką i pomieszać. jak cebula sie lekko zetnie, pokrojone na dość grubą kostkę papryki dorzucić do gara, zamieszać. trzymać garnek na nie za wielkim ogniu, przykryty pokrywką. w międzyczasie należy sparzyć pomidory, sciągnąć z nich skórkę. pokroić na drobną kostkę i dorzucić do garnka. Posolić, dodać paprykę ostrą. Pomieszać przykryć i gotować na niewielkim ogniu. Trochę później dolać trochę koncentratu żeby wzmocnić kolor. Na patelni podsmażyć kiełbasę pokrojoną w plastry. Dorzucić do reszty. Leczo jest dobre wtedy, gdy będzie gęste, smaki sie przegryzą ale pamiętać należy aby nie rozgotować papryki na miazgę. Pod koniec gotowania dodać trochę cukru.
wtorek, 13 maja 2008
chłodnik
- 1 kostka rosołowa
- 1 pęczek botwiny (najlepiej z malymi buraczkami)
- 10 rzodkiewek
- 1 ogórek zielony
- pół pęczka szczypioru
- 0,4l jogurtu naturalnego
- 0,4l śmietany 12 lub 18%
do gara nalać trochę wody (tak ze 150 ml), dorzucić kostkę rosołową, posiekać botwinę i wrzucić do gara, pogotować z 10 min żeby woda nabrała koloru burakowego. zdjąć garnek i ostudzić, gdy będzie już zimne dorzucić posiekaną rzodkiew, ogórka (uprzednio usuwając ten wieśniacki wodnisty miąsz ze środka), szczypior, zalać jogurtem i śmietaną, pomieszać, ewentualnie doprawić pieprzem i odstawić do lodówki na jakieś 2h, żeby sie przegryzło i dobrze schłodziło.
środa, 7 maja 2008
Naleśniki ze szpinakiem i paroma innymi rzeczami
Naleśnik:
- 1 szklanka wody
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka mąki (moze byc razowa jak ktos chce byc fit albo troche gey)
- 2 jajka
- szczypta soli
Zmieszać i zesmarzyć.
Farch:
- 1 opakowanie zmielonego szpinaku
- 1 żółta cukinia
- 3 zabki czosnku
- 1 duza cebula
- 10 pieczarek
- pól puszki kukurydzy
- 25dg sera żółtego
- sól
- pieprz
- oregano
Posiekać cebule, czosnek wycisnac i wrzucic na patelnie chwile zesmarzyć, nastepnie wrzucic pokrojona cukinie, pieczarki kukurydzę, przyprawić solą i pieprzem. Smażyć przez dłuższą chwile na średnim ogniu. Na koniec dorzucic szpinak (jeżeli zamrożony poczekać aż sie rozpuści) i zetrzeć cały ser do środka. Mieszac, dodać oregano.
- 1 szklanka wody
- 1 szklanka mleka
- 1 szklanka mąki (moze byc razowa jak ktos chce byc fit albo troche gey)
- 2 jajka
- szczypta soli
Zmieszać i zesmarzyć.
Farch:
- 1 opakowanie zmielonego szpinaku
- 1 żółta cukinia
- 3 zabki czosnku
- 1 duza cebula
- 10 pieczarek
- pól puszki kukurydzy
- 25dg sera żółtego
- sól
- pieprz
- oregano
Posiekać cebule, czosnek wycisnac i wrzucic na patelnie chwile zesmarzyć, nastepnie wrzucic pokrojona cukinie, pieczarki kukurydzę, przyprawić solą i pieprzem. Smażyć przez dłuższą chwile na średnim ogniu. Na koniec dorzucic szpinak (jeżeli zamrożony poczekać aż sie rozpuści) i zetrzeć cały ser do środka. Mieszac, dodać oregano.
czwartek, 24 kwietnia 2008
ZAPIEKANKA Z FASOLKĄ SZPARAGOWĄ I INNYMI DODATKAMI
Super zapiekanka
Składniki:
ugotowana fasolka szparagowa
ugotowane ziemniaki
pomidory
natka pietruszki
cebula
czosnek
parmezan
ser żółty
oliwa z oliwek
Ziemniary w kostkę, pomidora też. Cebula i pietrucha drobno posiekane. Ziemniaki pokrojone wrzucić należy do naczynia, w którym będziemy zapiekać, wymieszać z większością cebuli, ale nie całą bo będzie potrzebna jeszcze za chwilę. Ziemniaki wymieszać z parmezanem. Na tą warstwę wrzucić fasolkę wymieszaną z czosnkiem. Teraz będzie potrzebna znowu cebula: wymieszać resztę cebuli z pomidorami i pietruchą, można też dodać do pomidorów paprykę czerwoną dla urozmaicenia. Wyrzucić pomidory na fasolkę jako piętro III. Na to zetrzeć ser żółty. Następnie całość należy zapiec w piekarniku.
Żeby nie było za sucho musi być dużo pomidorów. Można też gotową zapieke polać sosem jakimśn np. jogurtowym...
No... Dobre
Składniki:
ugotowana fasolka szparagowa
ugotowane ziemniaki
pomidory
natka pietruszki
cebula
czosnek
parmezan
ser żółty
oliwa z oliwek
Ziemniary w kostkę, pomidora też. Cebula i pietrucha drobno posiekane. Ziemniaki pokrojone wrzucić należy do naczynia, w którym będziemy zapiekać, wymieszać z większością cebuli, ale nie całą bo będzie potrzebna jeszcze za chwilę. Ziemniaki wymieszać z parmezanem. Na tą warstwę wrzucić fasolkę wymieszaną z czosnkiem. Teraz będzie potrzebna znowu cebula: wymieszać resztę cebuli z pomidorami i pietruchą, można też dodać do pomidorów paprykę czerwoną dla urozmaicenia. Wyrzucić pomidory na fasolkę jako piętro III. Na to zetrzeć ser żółty. Następnie całość należy zapiec w piekarniku.
Żeby nie było za sucho musi być dużo pomidorów. Można też gotową zapieke polać sosem jakimśn np. jogurtowym...
No... Dobre
niedziela, 20 kwietnia 2008
BARSZCZ CZERWONY - taki konkretny
Aby zmotać mega przaśny barszcz musiałem zasięgnąć rady kucharzy z "chłopskiego jadła". Podklepali mi naprawde dobry przepis na tradycyjny, zajebisty barszcz czerwony. Przepis dosc prosty a jakze rzadko uzywany. Ale zanim cokolwiek zacznie bulgotać w garnku zaczac należy od zakwasu.
ZAKWAS:
Do garnka nalać jakieś 2.5 litra osolonej, przegotowanej, schłodzonej wody. Do wody wrzucić buraki pokrojone w grube plastry (wrzucic ich tyle, zeby w garnku było ich gęsto) i duzo ząbków pokrojonego czosnku i jedną skórkę z chleba. Przykryć pokrywką i odstawić do suchego miejsca o temperaturze pokojowej na co najmniej 3 dni. O tym czy zakwas jest juz gotowy świadczyć będzie jego kolor - a ma on być bordowy, nie jakis przezroczysty czerwony czy tam różowy.
Kiedy zakwas będzie gotowy, możemy zabrać się za robienie WYWARU:
- 6 l wody
- 1 - 1,5 kg kości wieprzowej (ja używam schabowej)
- 2 cebule
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 3/4 selera
- jakies 2kg buraków (ważne zeby byly soczyste, takie że trudno domyć po nich łapy)
- liść laurowy
- ziele angielskie
- sól i pieprz
- wegeta
- szczypta kwasku cytrynowego
Najpierw należy nalać wody do gara i wrzucić do niego wszystkie kości. Gotować co najmniej godzinę, można doprawić pieprzem. Po tym czasie dorzucić cebule, marchewki, pietruszkę, selera, doprawić solą i pieprzem, liściem laurowym, zielem angielskim, wegetą. Gotować kolejne 20 minut. Następnie najlepiej jest wyjąć kości i wtedy wrzucić buraki pokrojone na kawałki. Gotować aż do momentu, gdy buraki oddadzą cały swój sok i barszcz nabierze ładnego koloru, pod sam koniec gotowania dodać malutką ilość kwasku żeby braszcz utrzymał kolor. Po tym wszystkim zestawić należy garnek z ognia, odcedzić płyn od reszty i pozostawić na jakieś 2 godzinki (a najlepiej na jeszcze dłużej) do wystygnięcia. Kiedy smaki się przegryzą i barszcz odstoi swoje, dolać do niego cały zakwas. Proporcje to ok : 2L zakwasu na 4L wywaru. Barszcz najlepiej smakuje na następny dzień.
ZAKWAS:
Do garnka nalać jakieś 2.5 litra osolonej, przegotowanej, schłodzonej wody. Do wody wrzucić buraki pokrojone w grube plastry (wrzucic ich tyle, zeby w garnku było ich gęsto) i duzo ząbków pokrojonego czosnku i jedną skórkę z chleba. Przykryć pokrywką i odstawić do suchego miejsca o temperaturze pokojowej na co najmniej 3 dni. O tym czy zakwas jest juz gotowy świadczyć będzie jego kolor - a ma on być bordowy, nie jakis przezroczysty czerwony czy tam różowy.
Kiedy zakwas będzie gotowy, możemy zabrać się za robienie WYWARU:
- 6 l wody
- 1 - 1,5 kg kości wieprzowej (ja używam schabowej)
- 2 cebule
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 3/4 selera
- jakies 2kg buraków (ważne zeby byly soczyste, takie że trudno domyć po nich łapy)
- liść laurowy
- ziele angielskie
- sól i pieprz
- wegeta
- szczypta kwasku cytrynowego
Najpierw należy nalać wody do gara i wrzucić do niego wszystkie kości. Gotować co najmniej godzinę, można doprawić pieprzem. Po tym czasie dorzucić cebule, marchewki, pietruszkę, selera, doprawić solą i pieprzem, liściem laurowym, zielem angielskim, wegetą. Gotować kolejne 20 minut. Następnie najlepiej jest wyjąć kości i wtedy wrzucić buraki pokrojone na kawałki. Gotować aż do momentu, gdy buraki oddadzą cały swój sok i barszcz nabierze ładnego koloru, pod sam koniec gotowania dodać malutką ilość kwasku żeby braszcz utrzymał kolor. Po tym wszystkim zestawić należy garnek z ognia, odcedzić płyn od reszty i pozostawić na jakieś 2 godzinki (a najlepiej na jeszcze dłużej) do wystygnięcia. Kiedy smaki się przegryzą i barszcz odstoi swoje, dolać do niego cały zakwas. Proporcje to ok : 2L zakwasu na 4L wywaru. Barszcz najlepiej smakuje na następny dzień.
środa, 9 kwietnia 2008
ZUPA TAJSKA
Pierwszym przepisem, jaki tu zamieścimy będzie ZUPA TAJSKA. mega zupka, troszkę ostra ale nie za ostra i mocno sycąca. ajt.
- 2 piersi kurczaka
- 1 łodyga trawy cytrynowej
- 1 ostra zielona papryka
- 2 małe cebulki
- 3 ząbki czosnku
- trochę imbiru (najlepiej świeżo startego)
- 2 małe cukinie
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżki soku z cytryny
- 2 łyżki kolendry
- 1 łyżeczka pasty curry
Umyj kurczaka i pokrój na małe kawałki. Trawę cytrynową, papryczkę, cebulki i czosnek drobno posiekaj. Piersi włóż do garnka, zalej mlekiem kokosowym i ugotuj. Dodaj posiekane warzywa, sos sojowy i bulion i pastę curry, imbir, gotuj 20 min. W międzyczasie pokrój cukinie w cienkie plastry i skrop sokiem z cytryny. Dodaj do zupy pod koniec gotowania. Przed podaniem posyp kolendrą. Chłoń do woli.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

