200 gram zmielonych blanszowanych migdałów, na mączkę
2 pomarańcze
1 szklanka cukru
8 jajek
Pomarańcze zalać zimną wodą, jak zagotuje się woda, gotować 5 min, odlać zalać znowu zimną wodą i gotować 15min, odlać gorącą wodę, zalać zimną gotować 20 min.
Pomarańcze zmielić razem ze skórką. Odcedzić sok. Jajka ubić osobno białka i żółtka. Żółtka utrzeć z cukrem. Wymieszać wszystkie składniki razem.
Piecze się 40min, 180stopni
Anna robi do tego masę serowo-śmietanową. Ponieważ ja unikam mleka, zrobiłam ostatnio tylko polewę mocno czekoladową z mleczka kokosowego i też było pyszne. Myślę też, że lekkie nasączenie jakimś fajnym alkoholem też może dać dużo dobrego.
Update!
Na swoje własne i Oli urodziny postanowiłam zrobić z ciasta pomarańczowego TORT.

Upieczone ciasto przedzieliłam na pół, nasączyłam spirytusem, przełożyłam masą i polałam polewą z białej czekolady.
Masa:
Duże opakowanie serka mascarpone
350ml śmietany kremówki
kilka łyżek brązowego cukru
Pokruszona na małe kawałki gorzka czekolada
Ubić śmietanę, dodać serek, ubić. Dodać czekoladę, wymieszać.
Polewa:
1 tabliczka białej czekolady
pół puszki mleka kokosowego
spirytus
Roztopić tabliczkę białej czekolady, dodać mleko i spirytus, podgrzewać do momentu aż zgęstnieje. Jak ostygnie, polewamy ciasto. Wyszło na prawdę dobre, nie chwaląc się ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz