Cook with Gunther und Hilde or die

Ten blog nie jest kontynuacją naszego sławetnego bloga o przygodach gunthera i hilde. jednakże dotyczy tych samych osób. powstał tylko po to aby wyciąć wszystkich fake ass kucharzy na całym świecie i aby nasze pomysły na gotowanie zawitały w każdym domu. a tak na prawdę to robimy dużo jedzenia i czasem nawet nam smakuje. jednakże często zapominamy co robiliśmy dobrego i ten blog jest po to żeby nie zapomnieć. przepisy często są żywcem rżnięte z internetu lub książek kucharskich, czasem wymyślamy coś sami, a czasem tylko tuningujemy formułę. w każdym razie znajdą się tu tylko same przepisy na paszę, może czasem jakaś krótka modlitwa...

wtorek, 29 grudnia 2009

Ciasto pomarańczowe

Przepis z tego samego źródła :) znowu bez mąki

200 gram zmielonych blanszowanych migdałów, na mączkę
2 pomarańcze
1 szklanka cukru
8 jajek

Pomarańcze zalać zimną wodą, jak zagotuje się woda, gotować 5 min, odlać zalać znowu zimną wodą i gotować 15min, odlać gorącą wodę, zalać zimną gotować 20 min.

Pomarańcze zmielić razem ze skórką. Odcedzić sok. Jajka ubić osobno białka i żółtka. Żółtka utrzeć z cukrem. Wymieszać wszystkie składniki razem.

Piecze się 40min, 180stopni

Anna robi do tego masę serowo-śmietanową. Ponieważ ja unikam mleka, zrobiłam ostatnio tylko polewę mocno czekoladową z mleczka kokosowego i też było pyszne. Myślę też, że lekkie nasączenie jakimś fajnym alkoholem też może dać dużo dobrego.

Update!
Na swoje własne i Oli urodziny postanowiłam zrobić z ciasta pomarańczowego TORT.


Upieczone ciasto przedzieliłam na pół, nasączyłam spirytusem, przełożyłam masą i polałam polewą z białej czekolady.

Masa:
Duże opakowanie serka mascarpone
350ml śmietany kremówki
kilka łyżek brązowego cukru
Pokruszona na małe kawałki gorzka czekolada

Ubić śmietanę, dodać serek, ubić. Dodać czekoladę, wymieszać.

Polewa:
1 tabliczka białej czekolady
pół puszki mleka kokosowego
spirytus

Roztopić tabliczkę białej czekolady, dodać mleko i spirytus, podgrzewać do momentu aż zgęstnieje. Jak ostygnie, polewamy ciasto. Wyszło na prawdę dobre, nie chwaląc się ;)

Brak komentarzy: